wycieczkowo-superowo

podróże z pasją

Wpisy w kategorii: Bez kategorii

Holandię odwiedzają tysiące turystów, zachwycając się swobodami obywatelskimi, łatwym dostępem do ciasteczek z haszyszem. Jedni podziwiają architekturę inni natomiast swe kroki kierują w pierwszej kolejności do Van Gogha czy Rembranta. Amatorzy świecidełek również znajdą coś dla siebie np. w postaci szlifierni diamentów które można zwiedzać a przy okazji nabyć jakiś drobiazg z tą cenną odmianą węgla. Sam Amsterdam można zwiedzać na wiele sposobów – gdzie nie omieszkam zaprosić na taką podróż sentymentalną przy jakiejś najbliższej okazji. Dziś natomiast – gdy za oknem nie koniecznie ciepło i kolorowo a dzień krótki raczej zachęca do zadumy i wspomnień, chciałbym wszystkich chętnych zaprosić do jednego z najpiękniejszych ogrodów świata. Lisse to niewielka miejscowość gdzie w roku 1950 otworzono ogromny ogród i rozpoczęto eksponowanie kwiatów które swe piękno pokazują tylko na wiosnę i to przez krótki okres. Keukenhof czyli ogród kuchenny stanowił dawniej część posiadłości holenderskiej księżnej Jakoby z Bawarii, która w tej właśnie okolicy spędzała najwięcej swego czasu. Tutaj polowała, a przede wszystkim zbierała zioła do zamkowej kuchni. Dziś mało kto wie, że te delikatne kwiaty cebulkowe, którymi dziś chwalą się Holendrzy na całym świecie, pierwotnie do Europy sprowadził cesarz niemiecki, król czeski Rudolf II. Niestety w warunkach praskich gdzie pierwotnie były eksponowane nie znalazły zainteresowania i popadły w niełaskę. Być może ich krótki żywot przyczynił się wówczas do odrzucenia z europejskich ogrodów. Dziś tulipany ale również hiacynty, krokusy, żąkile przeżywają ponowny swój renesans. Pobliskie giełdy kwiatowe sprzedają cebulki jak i kwiaty ciętę na cały świat ale prawdziwe piękno i różnorodność odmian trzeba zobaczyć samemu.Co roku inny jest motyw przewodni wg którego układane są jeszcze jesienią roku poprzedniego cebulki o określonej barwie i odmianie. Na wiosnę, gdy nadejdzie pora kwitnienia tworzą one barwną mozaikę  nie trwałą, stąd też tak niezwykle cenną. W granicach ogrodu można zobaczyć całe pola tulipanów, które okalają najbliższą okolicę. Poniżej kilka zdjęć z poprzedniego sezonu – zachęta na wyjazd by samemu doznać tej kolorowej ekstazy kwiatowej oraz link do innego wyjazdu w tamtym kierunku .

kwiaty 2 kwiaty 3 kwiaty 4 kwiaty 5 kwiaty 6 kwiaty 7 kwiaty 8 kwiaty 9 kwiaty 10 kwiaty 11 kwiaty 12 kwiaty 14

       Święto patrona Litwy Św. Kazimierza narodziło się w XVII w., ale w XIX w. przekształciło się w jarmark, który do tej pory jest prawdopodobnie największym wydarzeniem podobnego typu nie tylko na Litwie, ale i w krajach sąsiednich. Są to jarmarki odpustowe tzw. „KAZIUKI” w dzień patrona Litwy a wcześniej Rzeczypospolitej Obojga Narodów – Św. Kazimierza, zmarłego 4 marca 1484 roku w Grodnie niespełna 26-letniego królewicza, niedoszłego następcy tronu po Kazimierzu Jagiellończyku. W jego trakcie odbywały się pochody na czele z kuglarzami i przebierańcami. Kaziuki miały miejsce na Placu Katedralnym, a od 1901 roku na Placu Łukiskim. W okresie międzywojennym pochód otwierał przebrany za św. Kazimierza wilnianin.

   Trzydniowe święto przyciąga wielu rzemieślników, artystów, twórców rękodzieła, malarzy i po prostu wszystkich wielbicieli świetnej zabawy. Drugiego dnia w towarzystwie tańców i muzyki ludowej tradycyjne odbywa się parada przedstawicieli sztuki ludowej oraz rzemieślników przedstawiających własnoręcznie wykonane wyroby. Przez cały czas trwania imprezy można nie tylko kupić wyroby sztuki ludowej, posłuchać muzyki albo zostać uczestnikiem jednego z wielu teatralnych przedstawień ulicznych, ale także delektować się tradycyjną kuchnią litewską, która również zasługuje na uwagę – znane cepeliny, kiszka ziemniaczana, kindziuk, domowe sery, miód, świńskie uszy, smażony chleb z czosnkiem, żywe domowe piwo i kwas chlebowy…

Zapraszamy na wspólny wyjazd na to święto miasta.kaziuki-wilno 1 kaziuki-wilno 2 kaziuki-wilno 4 kaziuki-wilno 7 kaziuki-wilno 9 kaziuki-wilno-10 kaziuki-wilno-11 kaziuki-wilno-13 kaziuki-wilno-14 kaziuki-wilno-15 kaziuki-wilno-16

    W czasie adwentu miasta i miasteczka w wielu zakątkach Niemiec przyciągają turystów słynnymi jarmarkami bożonarodzeniowymi. Ich nazwy różnią się w zależności od lokalnej tradycji. Jarmark, którego nazwa pochodzi od dzieciątka Jezus czyli Christkindlesmarkt w Norymberdze. Jarmark adwentowy czyli Adventsmarkt lub Glühweinmarkt od nazwy Glühwein, czyli grzanego wina.

    Historia pierwszych jarmarków bożonarodzeniowych sięga w Niemczech końca XIV, a w Austrii końca XIII wieku. ”Weihnachtsmarkt” od czasu XIV w. stał się już prawie instytucją łączącą dobry biznes z radosnym oczekiwaniem na święta. Tradycja ta związana jest z odbywającymi się w tamtym okresie, często jednodniowymi, targami na których sprzedawano żywność. Lokalna ludność mogła w ten sposób zaopatrzyć się przed zimą w niezbędne produkty i mięso. Od pierwszej połowy XX wieku jarmarki stały się stałym elementem w przedświątecznej tradycji wielu europejskich miast. Większość jarmarków bożonarodzeniowych kończy się przed samymi Świętami Bożego Narodzenia.

   Typowy jarmark bożonarodzeniowy składa się z licznych straganów ustawionych na ulicach i placach miejskich. Jest to świetne miejsce na przedświąteczne zakupy – oferowane są wypieki świąteczne, regionalne specjały takie jak pierniki, Spekulatius czyli korzenne ciasteczka, pączki, czekoladowe figurki, wata cukrowa, prażone migdały, gorące kasztany. A także gorące napoje, takie jak grzane wino. Na straganach sprzedaje się również świąteczne ozdoby – szklane bombki, gwiazdy adwentowe, szopki czy słynne drewniane ozdoby z Rudaw. Na niektórych rynkach bożonarodzeniowych podziwiać można żywe szopki, a wieczorami posłuchać koncertu kolęd.

    Smakowicie pachnące, roztaczające świąteczną aurę, z bożonarodzeniowymi dźwiękami i kulinarnymi przysmakami – niemieckie jarmarki bożonarodzeniowe odczuwa się wszystkimi zmysłami. Na świątecznie przystrojonych straganach sprzedawcy oferują wyroby rzemieślnicze, podniebienia delektują się bożonarodzeniowymi wypiekami, grzanym winem i regionalnymi specjałami, świąteczne dźwięki chórów i orkiestr dętych tworzą oprawę muzyczną. Na niemieckich, austriackich i szwajcarskich jarmarkach bożonarodzeniowych poznasz zwyczaje i tradycje w nastrojowym, zabytkowym otoczeniu – od morskiego wybrzeża po same Alpy. Do najbardziej znanych należą otwierany przez Dzieciątko Jezus jarmark w Norymberdze (Christkindlmarkt) i drezdeński jarmark Striezelmarkt, który wywodzi swoją nazwę od charakterystycznej dla niego świątecznej strucli.

1. Jarmark świąteczny w Pradze, Czechy
W tym roku jarmark świąteczny w Pradze będzie trwać od 29 listopada 2014 do 1 stycznia 2015, a w tym czasie stolica Czech stanie się tłem bajkowej scenerii, którą w szczególności przypodobają sobie dzieci, gdyż to dla nich przewidziano multum atrakcji w tym roku.  Jarmarki bożonarodzeniowe w Pradze odbywają się na Rynku Starego Miasta wokół błyszczącej ogromnej choinki oraz na placu na Wacława, a na zamku Królewskim na Hradczanach stoi szopka betlejemska. Co warto kupić na jarmarku świątecznym w Pradze? Na pewno ręczne rzeźbione lalki i zabawki z drewna z których słynie jarmark, a także czeskie kryształy oraz ręcznie zdobione kubki ceramiczne. Warto również spróbować trdelnek – tradycyjnych czeskich pieczonych ciastek z cynamonem.
Jarmark na praskim rynkuPraski Most Karola w adwentowej scenerii
2. Jarmark świąteczny w Wiedniu, Austria
Jarmark świąteczny w Wiedniu odbędzie się w dniach 15 listopada 2014 – 6 stycznia 2015.  Na terenie Wiednia znajduje się 12 placy bądź też wiosek bożonarodzeniowych. Większość z nich będzie czynna do 24 grudnia 2014 ale Jarmark zimowy na Riesenradplatz rozpoczął się od 22 listopada i będzie trwał do 6 stycznia 2015. 
Z Wiedeńskim jarmarkiem wiąże się ciekawa tradycja, gdyż czas oczekiwania na Boże Narodzenie odmierza w Wiedniu adwentowy kalendarz w oknach neogotyckiego, rozświetlonego świątecznymi dekoracjami ratusza przy Rathausplatz – pod każdą z dat kryje się obraz młodego austriackiego malarza, a codziennie uroczyście odsłaniana jest jedna praca. Na rynku każdego roku stoi 25-metrowa choinka, przywożona każdego roku z innego landu Austrii. Nietypową rzeczą, którą spotkać można tylko na jarmarku bożonarodzeniowym austriackiej stolicy jest Drzewo Serc, pod którym spotykają się młode pary, a miłosny list można wysłać dzięki zaaranżowanej tu „Poczcie w Chmurach”. Jednak centrum jarmarku jest zawsze pałac w Schönbrunn, gdzie od ponad 30 lat odbywa się adwentowy jarmark. Znajdziemy tam wszystko co wiąże się z bożonarodzeniowymi jarmarkami – grzane wino, kolędy, rękodzieło, tradycyjne szopki betlejemskie i oczywiście masę słodkości. W szczególności warto spróbować rozmaitych ciast domowej roboty, pierników, chlebów domowego wypieku oraz destylowanej domowymi metodami wódki.
jarmark wieden jarmark wiedeń 1 jarmark wiedeń 2 jarmark wiedeń 3 jarmark wiedeń 4
3. Jarmark świąteczny w Salzburgu, Austria
Salzburg jest piękny o każdej porze roku, ale najpiękniejszy jest bez wątpienia w okresie adwentu. Kiedy w powietrzu tańczą delikatne płatki śniegu, mróz maluje rumieńce na policzkach rozbawionych dzieci, a powietrze wypełnia zapach grzanego wina, wówczas nawet osoby odporne na nastroje odkrywają w sobie duszę romantyka.
Spacer po otaczających miasto wzgórzach odsłania przed nami wspaniały widok pokrytych śniegiem dachów i wież Starego Miasta. O zbliżających się świętach przypomina odgłos niezliczonych dzwonów kościelnych. Zszedłszy na dół, wtapiamy się w radosny gwar panujący na jarmarku bożonarodzeniowym przed katedrą, chłoniemy jego atmosferę, cieszymy oczy gwiazdkowymi cudeńkami, a podniebienia świątecznymi przysmakami.  W powietrzu unosi się smakowita woń ponczu i pieczonych jabłek, gorących kasztanów i prażonych migdałów, przywołując miłe wspomnienia z dzieciństwa. Kiermaszowe stoiska oferują na sprzedaż piernikowe serca, prezenty gwiazdkowe, ozdoby choinkowe,a nawet ciepłą, wełnianą odzież.
Dawne zwyczaje okresu adwentu kultywowane w Salzburgu po dziś dzień przyciągają do miasta turystów z całego świata i skracają czas oczekiwania na Gwiazdkę. Na początku grudnia na place i ulice miasta wychodzą krampusy i perchty -  szkaradne futrzane istoty w rogatych maskach, symbolizujące alpejską boginię, Perchtę. Paradują one wśród przechodniów, hałasując przymocowanymi do kostiumów żelaznymi pojemnikami, ku uciesze dzieci i ku przerażeniu niewtajemniczonych turystów. Napotkane osoby smagają symbolicznie rózgami. Zgodnie z pradawnymi wierzeniami, każdego, kto oberwie cięgi, spotka szczęście.
Zupełnie inny charakter mają słynne Śpiewy Adwentowe, tradycyjne Serenady Adwentowe, jasełka, nabożeństwa, koncerty i wieczory literackie, które wypełniają program kulturalny w czasie adwentu.  
Każdego roku zimą do Salzburga przyjeżdżają goście ze wszystkich zakątków ziemi, by zwiedzić miejsca związane z najpiękniejszą kolędą świata „ Cicha noc, święta noc…“.  Joseph Mohr, autor jej słówi, przyszedł na świat w Salzburgu, a jako młody wikary pełnił służbę duszpasterską w miejscowości Oberndorf, gdzie pieśń została wykonana po raz pierwszy.
jarmark Salzburg 1 jarmark Salzburg
4. Jarmark świąteczny w Insbruku, Austria

Przedbożonarodzeniowa atmosfera i świąteczne jarmarki z ciekawym, świątecznym asortymentem, a także z ciepłą herbatą, grzanym winem, ponczem, kiełbaskami i innymi smakołykami. W tym roku jarmark rozpoczyna się od 15 listopada 2014 i będzie trwał do 6 stycznia 2015.

Tradycja i nowoczesność, przeżycia na łonie natury i różnorodność architektoniczna przyciągają do Innsbrucka, jak co roku tysiące turystów. Innsbruck jest chętnie odwiedzany szczególnie w przedświątecznym okresie, w mieście znajduje się 180 bożonarodzeniowych straganów, na których można znaleźć co dusza zapragnie, a także napatrzyć i najeść do syta. W Insbrucku można odwiedzić 6 jarmarków bożonarodzeniowych:

  • Starówka
  • Plac niedaleko Innu w centrum Marktplatz
  • ulica Maria-Theresien
  • dzielnica Hungerburg
  • plac Wiltener Platzl
  • St. Nikolaus

jarmark Insbruck 3 jarmark insbruck 4 jarmark insbruk jarmark insbruk 1

5. Jarmark świąteczny w Bratysławie, Słowacja
Jeśli nie chcemy za wiele wydać podczas jarmarku bożonarodzeniowego, to Bratysława zdecydowanie jest najlepszych wyborem – już od kilku lat potwierdza ona opinię jednego z najtańszych jarmarków w Europie, co jednak nie znaczy, że najskromniejszego, gdyż potrafi ona oczarować każdego. Jarmark świąteczny w Bratysławie w tym roku odbędzie się w dniach 29 listopada – 24 grudnia. Każdego roku jarmark odbywa się na Placu Głównym, Placu Franciszkańskim i Placu Hviezdoslava. Wśród wszechobecnego rękodzieła warto kupić w szczególności tradycyjną ceramikę z Modrej, szopki i lalki z kukurydzianych liści, haftowane serwety oraz figurki z wikliny. Dla smakoszy ciekawą opcją mogą być Loksze, czyli placki z ciasta ziemniaczanego nadziewane gęsią wątróbką lub kapustą oraz pagacze, czyli ciasta skwarkowe.
jarmark Bratysława 1 Jarmark Bratysława
6. Jarmark świąteczny w Kolonii, Niemcy
Przez wielu uważany za jarmark z najlepszą atmosferą i klimatem. W końcu nie przypadkowo tradycja jarmarków bożonarodzeniowych wywodzi się właśnie z Niemiec, a ich tradycję jarmark w Kolonii kultywuje każdego roku bardzo dokładnie. De facto w niemieckiej Kolonii odbywa się zwykle aż sześć jarmarków bożonarodzeniowych. Do wyboru zatem mamy dwa malownicze jarmarki pod gotycką katedrą Kölner Dom, jarmarki na Alter Markt i na Neumarkt, jarmark na Rudolfplatz oraz średniowieczny jarmark bożonarodzeniowy przy Muzeum Czekolady, a także pływający jarmark na statku żeglugi po Renie. W tym roku jarmark świąteczny w Kolonii będzie trwał w dniach 29 listopada 2014 – 29 grudnia 2014. Jarmarki w Kolonii oferują mnóstwo atrakcji – od koncertów, przez przedstawienia, śpiewanie kolęd, pokazy, stragany z rozmaitymi rękodziełami, wyrobami cukierniczymi i spożywczymi po wystawy, karuzele i teatry. Na pewno każdy znajdzie tam coś dla siebie.    
Jarmark Kolonia 1 jarmark Kolonia 2 Jarmark Kolonia
7. Jarmark świąteczny w Dreźnie, Niemcy
Jeden z najbardziej tradycyjnych w swojej formie jarmarków bożonarodzeniowych, który odbędzie się w dniach 29 listopada – 24 grudnia 2014. To właśnie w Dreźnie odbywa się Striezelmarkt – najstarszy bożonarodzeniowy jarmark w Niemczech, które tradycja sięga XV wieku, a swą nazwę zawdzięcza drożdżowej, plecionej bułce Striezel, która na przestrzeni wieków zamieniła się w drezdeński Christstollen – tradycyjne ciasto z bakaliami.  Główna część jarmarku odbywa się na placu Altmarkt, w którego centralnym punkcie znajduje się największa na świecie świąteczna 14-metrowa piramida na której kondygnacjach poruszają się figurki związane ze świętami i historią regionu. To właśnie z jarmarku bożonarodzeniowego w Dreźnie warto przywieźć miniaturki piramidy sprzedawane na prawie każdym stoisku oraz Pflaumentoffla – figurkę kominiarza wykonaną z suszonych śliwek. Warto zajrzeć również na jarmark historyczny, który odbywa się na dziedzińcu późnorenesansowego zamku Wettynów (uwaga: wejście jest płatne i kosztuje 3 Euro).
drezno-jarmark-bozonarodzeniowy Striezelmarkt Dresden15
8. Jarmark świąteczny w Berlinie, Niemcy
Berlin oferuje od 50 rynków bożonarodzeniowych a czasami nawet około 100. Większość z nich rozpoczyna się z połowa listopada, część wraz z pierwszą niedzielą adwentową. Prawie wszystkie trwają zazwyczaj do końca roku, niektóre do Trzech króli 6 stycznia. Ten najciekawszy jest w centrum Gendarmenmarkt ze względu na szeroką ofertę koncertów, występów i przedstawień, również dlatego po godzinie 14 każdego dnia jest on płatny – wstęp kosztuje 2 Euro. Dzieciom przypadnie do gustu na pewno jarmark przy Placu Poczdamskim, gdzie znajduje się Winterwelt, czyli zimowy park rozrywki. 
christmas_markets_berlin-845x315 jarmark Berlin 9 jarmark_bozonarodzeniowy_berlin jarmark_bozonarodzeniowy_berlin_kasztany mis_7584_hauptmotiv-2012 mis_7593_markt-von-oben opernpalais_christmas010 rote_rathausberlin_christma roterathaus_christmas012-684x1030
9. Jarmark świąteczny w Brukseli, Belgia
Obowiązkowa wręcz pozycja dla łasuchów i wielbicieli dobrego jedzenia z całej Europy. W tym roku jarmark bożonarodzeniowy w Brukseli odbędzie się dniach 29 listopada 2014 – 06 stycznia 2015. Jarmark w Brukseli zajmuje  całą powierzchnię starego miasta wraz z Grand Place. Co pół godziny na fasadzie ratusza wyświetlane są świąteczne motywy, którym to towarzyszą efekty świetlne i muzyka. Oprócz różnych specjałów z całej Europy i niewyobrażalnych wręcz ilości belgijskiej czekolady znajdziemy tam ponad 200 drewnianych kramów z lokalnym rękodziełem, a na końcu jarmarku jest okazja zabawy na długim na 100 metrów lodowisku.
jarmark Bruksela 1 jarmark Bruksela 2 Jarmark Bruksela 3 jarmark bruksela 4 jarmark bruksela 5 jarmark bruksela 6 jarmark bruksela
10. Jarmark świąteczny w Budapeszcie, Węgry
Termin tegorocznego jarmarku świątecznego w stolicy Węgier to od 29 listopada 2014 do 6 stycznia 2015. Poza sezonem turystycznym jest to największa impreza w Budapeszcie, do której przygotowania trwają cały rok. Jarmark odbywa się w ścisłym zabytkowym centrum, jest to zatem świetna okazja, aby również zwiedzić Budapeszt.  Most Łańcuchowy przybrany jest w tym czasie w girlandę z lamp, a budynki publiczne, takie jak Parlament, Opera, Zamek Królewski i cała dzielnica zamkowa przywdziewają szatę z ozdobnych świateł. Również cenowo wyjazd na jarmark bożonarodzeniowy do Budapesztu wygląda atrakcyjnie.

jarmark Budapeszt 1 jarmark Budapeszt 2 jarmark Budapeszt 3 jarmark Budapeszt 4 jarmark Budapeszt 5 jarmark Budapeszt 6 jarmark Budapeszt
W następnej odsłonie będą nasze rodzime jarmarki adwentowe, które nie mają tak bogatej tradycji ale też z roku na rok stają się coraz ciekawsze.

Za kilka godzin nasze pociechy wrócą do szkół i przedszkoli po wakacyjnej przerwie. Większość z nich spędziła ten okres poza swoim miejscem zamieszkania ale sporo było takich dzieci co nigdzie  nie wyjechały przez całe wakacje. Nie ważne czy wyjazd był na obóz lub kolonie zagraniczną, czy też może z rodzicami na wczasy albo wyjazd do dziadków na wieś lub inne atrakcyjne miejsce. Ważne natomiast jest to żeby dziecko odpoczęło od codziennej rzeczywistości. Czy Ty – rodzicu zadbałeś o taki komfort dla swojego dziecka? Wiem, zaraz zrodzi się pytanie czy wiem ile to kosztuje. Wbrew pozorom nie dużo. Wysyłając swoje dziecko gdzieś daleko, zagranicę i nie mając wpływu na to co się dzieje na takim obozie, wydaje nam się, że spełniliśmy nasz rodzicielski obowiązek, odfajkujemy go i mamy święty spokój. Nic bardziej mylnego ale to już odrębny temat. Dziś chciałem powiedzieć, że mamy w Polsce wiele miejsc niezwykle uroczych a nasze pociechy znają je tylko z lekcji geografii a i to nie zawsze. My jako rodzice nie zawsze dysponujemy wystarczająca ilością czasu by zabrać dziecko na wycieczkę. Wiąże się to oczywiście z dodatkowymi kosztami – wata cukrowa, kolejka linowa, kilka magnesów na lodówkę, być może ciupaga góralska lub owieczka podhalańska a może inne jeszcze atrakcje które dziecko wypatrzyło. Są to nieodzowne rzeczy, które towarzyszą wszelakim podróżą. Poznanie kraju ojczystego przez zapach, dotyk no i oczywiście wzrok i słuch. Coraz częściej mamy oczywiście do czynienia z chińskim kiczem pod szeroko pojętą nazwą „pamiątki”.  Podczas takich podróży dziecko uczy się poznawać kulturę, obyczaje, geografie taką prawdziwą a nie tylko z kart książki i suchych lekcji szkolnych. Wracając z wyprawy wakacyjnej wspomina co było wspaniałe i ile czasu spędziło z rodzicami. Znów podkreślicie to, że nie zawsze macie wystarczająco dużo czasu dla dziecka by razem wyjechać. W tym pomogą wam liczne biura podróży i organizacje oświatowe. Nie każde biuro podróży lub placówka oświatowa podchodzi uczciwie do tematu. Dla biur jest  to oczywiście tylko biznes, dla placówek oświatowych obowiązek narzucony odgórnie. Natomiast jest wiele placówek (za równo biur jak i szkół), które bardzo uczciwie podchodzą do rzeczy i organizują za nie wysokie ceny całkiem niezłe imprezy krajoznawcze. Dziś jest już po wakacjach i powiecie mi, że za późno podjąłem temat. Ja natomiast wychodzę z założenia że Ty  - rodzicu masz teraz najlepszy czas przemyśleć jak zagospodarowałeś czas wakacyjny swojej pociechy i czy byś coś zmienił na następny raz. Jeżeli byś coś zmienił to co – tu już każdy sobie sam odpowie. Niniejszym w tym blogu chciałbym zwrócić uwagę rodziców na nasze krajowe możliwości, na to co mogą zaoferować swojemu dziecku już na rok następny. Nie musi się to wiązać z wysokimi kosztami. W tym cyklu będę chciał zaproponować kilka sprawdzonych rozwiązań – podzielić się z innymi rodzicami i być może spotkać się z niektórymi ponownie jak to miało miejsce w tym roku. Zapraszam do lektury i postaram się umieszczać kolejne propozycje w miarę regularnie.

Rezerwat Pazurek

Położony jest w południowo-zachodniej części Płaskowyżu Ojcowskiego pomiędzy Jaroszowcem a Pazurkiem. Przez rezerwat przechodzi ścieżka dydaktyczna zaczynająca się w Jaroszowcu przy zabytkowym dworcu PKP (  Kolej Iwanogrodzko-Dąbrowska ). Rezerwat powstał 2008 roku ale ścieżka przyrodnicza jest starsza.
W pobliżu znajduje się Sanatorium gdzie w 1929 r. odbyła się uroczystość poświęcenia kamieia węgielnego pod budowę sanatorium w Jaroszowcu, a brał udział sam prezydent Mościcki.  Po wojnie leczyli się tu m.in. polscy twórcy: pisarz Stanisław Grzesiuk i słynny malarz prymitywista Nikifor Krynicki (właściwie Epifaniusz Drowniak ), który ponoć rozdawał swoje prace miejscowym.
Ścieżka prowadzi po bardzo ciekawych miejscach charakteryzujących się urozmaiconą rzeźbą terenu w postaci wychodni skał wapiennych zwanymi : Zubowe Skały, Cisowa Skala, pomiędzy którymi znajdują się  schroniska skalne i jaskinie. Teren rezerwatu porośnięty w większości jest przez buczynę sudecką z miesięcznicą trwałą , żywcem dziewięciolistnym i czosnkiem niedźwiedzim ( jedno z pięciu stanowisk w Polsce ) w runie. Północne stoki, chłodne i wilgotne pozwoliły na wykształcenie się jaworzyny górskiej z języcznikiem.

 

 


    Miejscowość połozona około 10 km na północ od Krakowa, znana jest głównie z zamku pochodzacego prawdopodobnie z XIV wieku. Na wzgórzu na przeciw warowni stoi kościół św. Jana Chrzciciela z XVII wieku zdobny w basztę z otworami strzelniczymi. Według jednej z legend, kościół był niegdyś połączony z zamkiem rzemiennym mostem.

     ZAMEK w KORZKWI

     Nie wiadomo, kiedy dokładnie zamek wybudowano, ale w 1352 roku wzgórze, na którym powstał, kupił Jan Zaklichowski herbu Syrokomla. Prawdopodobnie to on, jego syn lub wnuk postawił na nim warownię. Początkowo była to kamienna wieża mieszkalno-obronna (9 na 12 m) otoczona murem obronnym. Sam Zalikowski przeprowadził sie ponoć do Korzkwi po katastrofie budowlanej na zamku Kluczwoda w Białym Kosciele. W 1486 roku córka Stanisława z Korzkwi – Barbara – sprzedała majątek chorążemu przemyskiemu, Szczepanowi Świętopełkowi z Irząd, a jego syn – Piotrowi Krupce. Nowy własciciel rozbudował zamek, między innymi przystosował go do użycia broni palnej. W XVI wieku warownia słuzyła jako schronienie przed grasującymi w okolicy rozbujnikami, a później jako zamek myśliwski.

     Nie wiadomo czy twierdza przetrwała w dobrym stanie potop szwedzki. W 1720 roku ówczesny własciciel przeprowadził jej gruntowny remont, a nastepnie w 1755 roku sprzedał. Od tej chwili obiekt wielokrotnie zmieniał właścicieli, a opuszczony w XIX wieku zaczął popadać w ruinę. W latach 60-tych XX wieku zainicjiowano prace konserwatorskie . W 1997 roku zamek stał się własnościa prywatną. Nowy wlaściciel próbuje przywrócić mu oraz jego otoczeniu dawną świetność. U podnóża zamkowego wzgórza znajduje się zabytkowy XIX wieczny park z dobrze zachowanym starodrzewem. W planach jest stworzenie miniskansenu na tylach parku oraz zbudowanie sceny letniej. W dalszych planach jest również rekonstrukcja stawów, które niegdyś znajdowały się po wschodniej stronie zamku.

     W samym zamku aktualnie znajduje się hotel ale bezplatnie można wejść na dziedziniec czy obejść mury zamkowe. Generalnie zamek raczej znajduje się na trasie przejazdu w inne ciekawe miejsca w regionie niż sam w sobie jest celem wycieczek. Jadąc z Krakowa do Ojcowskiego Parku Narodowego tudzież jadąc starą drogą ze Śląska na Kraków (droga nr 94) wystarczy tylka skręcić z trasy 3 km i już sie jest pod zamkiem.

     Miejsce to polecam przy wycieczkach kilkudniowych oraz jako jedna z kilku atrakcji wycieczek jednodniowych po najblizszej okolicy. 

Zamek Rabsztyn

 

 

   Miasto malowniczo położone w sercu Jury Krakowsko-Częstochowskiej, w którym bogata historia przeplata się z nowoczesnością. Spacer po średniowiecznej starówce czy urokliwym olkuskim rynku to swoista wędrówka w czasie. Ale wizyta w Olkuszu, to także doskonała okazja aby wypocząć w otaczającej miasto krainie lasów, skał i zamków.

   Olkusz jest nazywany „Srebrnym Miastem” za sprawą sięgających średniowiecza tradycji górnictwa srebra i ołowiu. Niezwykłym miejscem, pamiątką bogatej przeszłości jest bazylika św. Andrzeja, której strzelista, gotycka sylwetka od wieków góruje nad miastem. Najcenniejszym zabytkiem świątyni jest poliptyk z końca XV wieku, jeden z czterech takich ołtarzy w Polsce. Ewenementem są renesansowe organy, które jako jedne z nielicznych w Europie zachowały oryginalny mechanizm i większość piszczałek. Rokrocznie, w pierwszy weekend października olkuska bazylika rozbrzmiewa dźwiękami muzyki dawnej podczas Międzynarodowych Dni Muzyki Organowej i Kameralnej. Nieopodal kościoła wznosi się zrekonstruowana średniowieczna baszta z fragmentem murów obronnych i fosy, jakie niegdyś otaczały całe miasto.

W średniowieczu Olkusz należał do najważniejszych i najbogatszych miast Polski. Z Olkusza pochodzili m. In. Marcin Bylica – astronom, astrolog i lekarz na dworze króla węgierskiego Macieja Korwina, czy znany astronom Marcin Biem – profesor i rektor Akademii Krakowskiej, autor projektu reformy kalendarza juliańskiego.

   Na początku XVI wieku, gdy wyczerpały się płytko położone złoża rozpoczęto budowę sztolni odwadniających. Było to jedno z największych przedsięwzięć inżynieryjnych w Polsce. Łącznie wybudowano przeszło 32 km sztolni, a koszt wydrążenia jednego kilometra sztolni był równy budowie 15 murowanych kamienic.

   Od 1579 roku działa w Olkuszu królewska mennica. Bogactwo miasta przyciągało szlachtę i mieszczan inwestujących w miejscowe kopalnie i huty. Stąd wzięły się legendy o bogactwie Olkuszan, którzy zamawiali ponoć srebrne kołyski dla swych dzieci. Pod kamienicami olkuskiej starówki znajdują się piękne, gotyckie piwnice i przedproża – pozostałość po średniowiecznej zabudowie miasta. Najgłębsze z piwnic maja trzy kondygnacje i kilkanaście metrów głębokości.

Wiek XIX to okres powstań narodowych. Na olkuskim Starym Cmentarzu spoczywa bohaterski Włoch, pułkownik Francesco Nullo, który poległ w bitwie pod Krzykawką podczas Powstania Styczniowego. Pamiątką tych czasów jest także Kopiec Kościuszki usypany przez Olkuszan. Ale wiek XIX i XX to także czas narodzin nowoczesnego przemysłu. Wznawiają wydobycie miejscowe kopalnie, doprowadzono linię kolejową, a w 1907 roku austriacki przemysłowiec Peter Westen wybudował w Olkuszu fabrykę naczyń emaliowanych. Produkowane od przeszło wieku emaliowane wyroby olkuskiej fabryki są znane w całej Polsce.

   Dzisiejszy Olkusz to miasto liczące niespełna czterdzieści tysięcy mieszkańców, położone w połowie drogi pomiędzy Krakowem a stolicą Śląska. Spacer po olkuskiej Starówce jest okazją do zapoznania się ze zbiorami miejscowych muzeów: regionalnego, afrykanistycznego, pożarnictwa, a także kolekcji wikliny oraz zbiorów minerałów i skamieniałości.

   Będąc w Olkuszu warto wybrać się na wycieczkę do pobliskiego zamku Rabsztyn, jednego z ciekawszych Orlich Gniazd. W pobliżu zamku znajduje się urokliwy rezerwat „Pazurek” – enklawa dzikiej, jurajskiej przyrody. Okolice Olkusza to doskonałe miejsce do uprawiania turystyki pieszej, rowerowej czy konnej. To także jurajskie skały i jaskinie – raj dla miłośników wspinaczki i speleologii. To też świetnie położona baza wypadowa dla turystów, którzy chcą poznać uroki Jury Krakowsko Częstochowskiej. Blisko stąd do piasków Pustyni Błędowskiej, tajemniczych zamków położonych na Szlaku Orlich Gniazd, zieleni i ciszy Ojcowskiego Parku Narodowego oraz podkrakowskich dolinek, czy chwili zadumy, jaką daje wizyta w klasztorze w Czernej.

 

Więcej informacji na temat atrakcji Olkusza oraz zdjęć można zobaczyć tutaj.

W tym miejscu znajdziesz ofertę wycieczek do Olkusza oraz w ten region:

CZERNA

DOLINKI PODKRAKOWSKIE

JASKINIA WIERZCHOWSKA

JASKINIA NIETOPERZOWA

Mimo, że pogoda nie jest typowo nadmorska to w ramach kolejnej propozycji wycieczki szkolnej zapraszamy na długi spacer polskim wybrzeżem. Podróż rozpoczniemy od Łeby (część wybrzeża środkowego i będziemy wędrować na zachód aż po Wybrzeże Zachodnie.

WYBRZEŻE ŚRODKOWE

Wybrzeże Bałtyku posiada długą i bogatą historię. Jest to region interesujący nie tylko w okresie letnim. Warto zorganizować wycieczkę szkolną w te rejony – dzieci, które znuży historia, na pewno zainteresują liczne multimedialne atrakcje i parki rozrywki. Zaciekawić może je również Szlak Latarni Morskich, których trochę się zachowało na polskim wybrzeżu.

Wybrzeże Środkowe kojarzy się z pięknymi piaszczystymi plażami, wydmami i zielonymi lasami. W Słowińskim Parku Narodowym znajdują się słynne ruchome wydmy, które przemieszczając się, niszczą wszystko, co napotkają na swojej drodze.

Łeba – miasto, którego historia sięga XIII w. Główna ulica otoczona jest ciekawą zabudową, przypominającą o rybackim charakterze miasteczka. W niewielkim porcie cumują kutry, a z przystani można popłynąć w rejs. Miasto przybrało obecny kształt pod koniec XVI w., po przeniesieniu go z lewego brzegu rzeki. Wcześniej było zasypywane przez wędrujące wydmy i zalewane przez sztormy. W starej Łebie warto zobaczyć ruiny kościoła św. Mikołaja, wystające spod warstwy piasku. W 1998 r. reaktywowano niezależne Księstwo Łebskie, jako turystyczną ciekawostkę – wizyta w prawdziwym księstwie jest z pewnością interesującym przeżyciem, szczególnie dla dzieci. Młodszym podopiecznym na pewno spodoba się Kolejka Bajkowa – miniaturowe wagoniki (najczęściej dwa) dojeżdżają do bramy Słowińskiego Parku Narodowego w Rąbce. Latem w Księstwie Łebskim odbywa się wiele imprez, organizowanych specjalnie dla dzieci. Tuż przed wjazdem do Łeby znajduje się Western City – kowbojskie miasteczko, gdzie można poczuć się jak na Dzikim Zachodzie. Mali Indianie i kowboje będą w swoim żywiole (pojedynki, napady na bank i pociąg, strzelanie z łuku, spotkanie z czerwonoskórymi, malowanie twarzy, legendy indiańskie).

Rąbka – miejsce to zainteresuje młodych fanów militariów. Wystawiona jest tu ekspozycja z lejem wyrzutni, rakietą typu ziemia-ziemia, fundamentami hali montażowej i budynkami z czasów II wojny światowej.

Największa atrakcja Słowińskiego Parku Narodowego to ruchome wydmy. Zajmują one większą część Mierzei Łebskiej. Ziarna piasku wywiewane są zza szczytu wydmy, a ich przesypywanie powoduje stopniowe przemieszczanie się piaszczystych gór, które zasypują nadmorskie lasy i bagna.

Kluki – niewielka rybacka wioska, położona wśród bagien, w pobliżu jeziora Łebsko. Mieszkali tu kiedyś Słowińcy – grupa etniczna spokrewniona z Kaszubami. Atrakcją Kluk jest Muzeum Wsi Słowińskiej – skansen, w którym zachowało się kilkanaście szachulcowych budynków mieszkalnych i gospodarczych, krytych trzcinowymi, dwuspadowymi lub naczółkowymi dachami. Niektóre domy pochodzą nawet z VIII w., mają konstrukcję ryglowo-słupową, która została wypełniona gliną, a następnie pobielona. Dzięki nim region otrzymał swą nazwę: Kraina w Kratę. Każdego roku w maju odbywa się tu Czarne Wesele – festyn nawiązujący do tradycji wydobywania torfu oraz wieczornego ucztowania. Organizowane są wówczas imprezy folklorystyczne z pokazami wypieku chleba, przędzeniem nici, wyrobu klumpów (drewnianych butów) dla koni.

Na szczycie Człopińskiej Góry w Człopinie stoi latarnia morska z 1875 r. Można wspiąć się na jej szczyt, by podziwiać panoramę na Bałtyk i okolice Słowińskiego Parku Narodowego. Niestety dzieci nie spotkają tu prawdziwego latarnika – zastąpił go zaprogramowany automat. Każda latarnia posiada swój odmienny kod świetlny, który jest informacją dla marynarzy, ułatwiającą im lokalizację. Ze względu na trudny dostęp od strony lądu, wszystkie materiały potrzebne do budowy latarni transportowane były barkami, drogą morską.

Rowokół – wzgórze polodowcowe o wysokości 115 m n.p.m., na szczycie którego ustawiono wieżę widokową. Roztacza się z niej widok na Smołdzino, jeziora Gardno i Łebsko oraz wybrzeże. Dawni mieszkańcy tych ziem uważali Rowokół za świętą górę, a dla żeglarzy był on ważnym punktem nawigacyjnym. W średniowieczu stało tutaj sanktuarium, które zostało zburzone podczas reformacji. Legendy mówią, że stał tu zamek, który zapadł się pod ziemię wraz ze złą królewną, a ukryty niegdyś przez rozbójników skarb od wieków już czeka na nowego właściciela.

Rowy – ładna miejscowość nadmorska z bazą noclegową idealną na „zielone szkoły”, położona wśród sosnowych lasów na obrzeżach Słowińskiego Parku Narodowego. Historia wioski, o której pierwsze wzmianki pojawiły się już w XIII w., związana jest z rybołówstwem.

W Karżcinie zwraca uwagę neogotyckie zamczysko – wielki folwark z potężną wieżą; w jego cieniu niemal ginie pobliski neobarokowy pałacyk. Inna ciekawa budowla znajduje się w Lubuczewie – kolorowy, eklektyczny dworek, o rozczłonkowanej bryle.

Słupsk – miasto nad Słupią, gdzie przeszłość łączy się z teraźniejszością. Za czasów książąt zachodniopomorskich Słupsk trafił przejściowo w ręce Krzyżaków, jako zastaw za pożyczkę. W czasach największego rozkwitu (XIV–XVI w.) miasto miało swój port w Ustce i należało do Hanzy. Zabudowa Starego Miasta to kamieniczki w stylu secesyjnym i klasycystycznym. Największą chyba atrakcją tego miasta jest zamek książąt zachodniopomorskich, wzniesiony w 1507 r. W kompleksie zamkowym możemy znaleźć fragmenty murów renesansowych oraz wieżę, gotycki młyn i spichlerz. Zamek wypełniają bogate zbiory Muzeum Pomorza Środkowego. Po wizycie na zamku można przejść się deptakiem nad Słupią – dojdziemy w ten sposób do Baszty Czarownic, gdzie w XVII w. przetrzymywano „czarownice” oczekujące na wyrok.

Ustka – niewielkie miasteczko letniskowe z latarnią morską. Po obejrzeniu budowli i uzyskaniu dyplomu latarnika warto udać się (zwłaszcza z najmłodszymi) do Muzeum Piekarnictwa, gdzie zwiedzający mogą stać się ekspertami w pieczeniu chleba.

W Jarosławcu znajduje się latarnia morska z 1838 r. – z balkonu rozpościera się widok na morze oraz jeziora Kopań i Wicko.

Darłowo – miejscowość leżąca nad ujściem rzeki Wieprzy do Bałtyku może poszczycić się długą historią i wieloma atrakcjami. Pierwsza potwierdzona wzmianka o mieście pochodzi z 1205 r. Pod koniec XIII w. Darłowo otrzymało prawa miejskie, a wiek później znalazło się pod rządami książąt zachodniopomorskich, których panowanie skończyło się w XVII w., gdy wygasła dynastia Gryfitów. Miasteczko słynie przede wszystkim z potężnego zamku książęcego – zaczęto go wznosić w 1352 r., w formie zamkniętego czworoboku. Dziś w obiekcie znajduje się muzeum, które gromadzi m.in. sprzęt nawigacyjny i rybacki, kotwice, lampy pozycyjne. W dziale przyrodniczym, oprócz zbiorów paleontologicznych i geologicznych, znaleźć można również trofea myśliwskie. Z wieży roztacza się wspaniały widok na okolicę.

Darłówek – dzielnica Darłowa, leżąca bezpośrednio nad morzem, to miejsce interesujące przede wszystkim dla dzieciaków, ponieważ tam  właśnie wydają swoje kieszonkowe na pamiątki. Zainteresowani zobaczyć mogą most rozsuwany na Wieprzy, latarnię morską czy falochron.

Chłopy to jedyna w Polsce wieś rybacka, wpisana do rejestru zabytków. Przetrwał tu tradycyjny układ rybackiej osady i kilka starych domów z XIX w., ozdobionych ludowymi malowidłami. Na plaży często widuje się rybaków przy pracy: wyciągają na brzeg kolorowe kutry, naprawiają sieci.

Koszalin – miasto lokowane w 1266 r.; szczęśliwie leżało na skrzyżowaniu szlaków handlowych, dzięki czemu szybko stało się regionalną potęgą. W XIV w. zbudowano port na jeziorze Jamno, a Koszalin został członkiem Hanzy. W średniowieczu rywalizował z Kołobrzegiem i Darłowem. Ciekawym obiektem w mieście jest gotycka katedra z XIV w. oraz Muzeum Okręgowe. W niedalekim Sierakowie znajduje się Wioska Hobbitów, która oferuje pokazy sztuki kowalskiej, warsztaty ceramiczne, zwiedzanie ziemianki. Można też wziąć udział w hobbickich grach i zabawach oraz w grze terenowej „Hobbit, czyli tam i z powrotem”.

                     Jak co roku nauczyciele szukają ciekawych kierunków na wycieczki dla swoich podopiecznych. Z czasem brakuje pomysłów. Ten blog powstaje właśnie z myślą o Was. Chciałbym w ten sposób pokazać najciekawsze kierunki wycieczek zarówno w kraju jak i poza granicami Polski. Ponad to drogi nauczycielu oprócz opisu ciekawej destynacji proponuję konkretną podróż.

 

Zapraszam do lektury i podróży